Wystartował 31. sezon Gigawat WRONBA
W sobotę została zainaugurowana kolejna już edycja największej amatorskiej ligi koszykówki w Polsce. Tym razem do rozgrywek zgłoszone zostały aż 92 drużyny. Pierwsze mecze rozegrali wszyscy zdobywcy srebrnych medali w poprzednim sezonie. Koledzy Brojana - wicemistrzowie 3. ligi, Łże Elity – 2. ligi, OSiR Sobótka – 1. ligi, które to zadebiutowały w meczach na wyższym szczeblu rozgrywek oraz Hes - aż sześciokrotny wicemistrz SuperWRONBA.
SuperWRONBA
W trzeciej kwarcie dobrego wsparcia podstawowym zawodnikom Hesa udzielili gracze z ławki i to oni stopniowo powiększali przewagę. Dobrze w tej części spotkania prezentował się pierwszy rozgrywający drużyny Hes, Damian Kardasz. Zdobył on w sumie 11 punktów i 6 asyst. Jednak to zastępujący liderów Michał Walichiewicz, rzucając 16 punktów, poprowadził swój zespół do zwycięstwa. Hes wygrał przekonująco z zespołem Jordahl&Pfeifer 49:31 i pokazał, że ma jeden z najszerszych składów w lidze. Nawet mimo braku czołowych zawodników drużyna nie traci na wartości.
1. liga
Do bardziej emocjonującego spotkania doszło na parkietach 1-ligowych. Łże Elity, debiutujące na tym szczeblu rozgrywek, wygrały 49:48 z dużo bardziej doświadczonym zespołem Pakart (rozgrywał swoje mecze w poprzednich sezonach nawet w SuperWRONBA, a ostatnio na dobre wpisał się już w krajobraz zmagań w 1. lidze). W drużynie Elit, która przede wszystkim stawia na zespołowe granie, najwięcej punktów rzucili: Dawid Przystał (16) i Przemysław Barcewicz (14). Łże Elity, które w poprzednim sezonie sięgnęły po srebrny medal 2. ligi, ulegając dopiero po dogrywce Cwanym Łosiom, rozpoczęły 31. edycję Gigawat WRONBA bardzo udanie i na pewno sprawią jeszcze wiele niespodzianek w meczach o najwyższą stawkę. Ich spotkaniom zawsze towarzyszą duże emocje, a wynik z reguły ustala się dopiero w ostatnich sekundach. Tak było też w meczu półfinałowym 2. ligi z Fallimagni, który wygrali rzutem tuż przed gwizdkiem kończącym spotkanie.
2. liga
Zacięte spotkanie oglądali także kibice w meczu 2. ligi, gdzie swój debiut zaliczyli zdobywcy srebrnych medali 3. ligi – Koledzy Brojana. Stanęli naprzeciwko bardziej ogranej, bo mającej na swoim koncie występy w 1. lidze w przeszłości i rozegranych prawie 150 spotkań, drużynie IBC Frigo. Awansowała ona na drugoligowe parkiety po dwóch sezonach nieskutecznych prób. Mecz od początku był bardzo wyrównany. Po pierwszej kwarcie wynik brzmiał 20:16 dla IBC Frigo. W drugiej ćwiartce udało im się odskoczyć i prowadzili 30:21 za sprawą dobrej gry Marcina Palma i Przemysława Michalaka. W przekroju całego spotkania pierwszy zdobył 20 punktów i 9 zbiórek, a drugi dołożył 18 oczek i 10 zebranych piłek z tablic. Koledzy Brojana nie pozostawali bierni i szybko wzięli się za odrabianie strat. Po trzeciej kwarcie zmniejszyli przewagę do tylko czterech punktów i było już 43:39, co zapowiadało ekscytującą końcówkę. Jednak liderzy IBC Frigo wzięli sprawy w swoje ręce i poprowadzili cały zespół do zwycięstwa 64:55 w inauguracyjnym spotkaniu z wicemistrzem 3. ligi. Po stronie pokonanych dobrze zaprezentował się Tomasz Wencek, rzucając rywalom 16 punktów oraz Adam Surowiec, który zebrał aż 11 piłek.
| foto: W starciu beniaminków 2.ligi lepsi okazali koszykarze IBC Frigo (zielone stroje), którzy pokonali wicemistrzów 3.ligi - zespół Koledzy Brojana 64:55. Dla pokonanych 13 punktów zdobył Adrian Dąbrowski (z piłką). |
3. liga
W 3. lidze doszło do ciekawego pojedynku strzeleckiego w meczu Anderskajs – Inter System. W zespole Anderskajs nie do powstrzymania był Dawid Jurkiewicz, który rzucił 30 z 38 punktów swojej drużyny i zanotował aż 15 zbiórek. Wyśmienita gra tego zawodnika nie wystarczyła jednak do pokonania Inter Systemu, który pomimo tylko pięciu zawodników zgłoszonych do meczu, miał więcej opcji w ataku. Godnym rywalem dla Jurkiewicza okazał się Zbigniew Kuryłek, który odpowiedział rywalowi 29. punktami, 8. zbiórkami i 5. asystami, a jego zespół zwyciężył 61:38.
W pozostałych jedenastu spotkaniach na 3-ligowych parkietach w większości również nie brakowało emocji. Jedyny wyjątek to walkower w meczu Baczo K Oleśnica – Banda Grubego i łatwa wygrana tej pierwszej drużyny. Do równie łatwego zwycięstwa zespół Golden Play Club poprowadziło trio: Tomasz Kas (23 pkt), Przemysław Kozikowski (21) i Paweł Twardowski (20). Nie dali oni żadnych szans debiutantom z Danako S.A. i jedyna niewiadoma jaka była w tym meczu, to czy uda się ich drużynie osiągnąć magiczną barierę stu punktów. Wyczyn ten się powiódł i ostatecznie Golden Play Club wygrał 100:19.
Zygmunt Konieczka

Chcesz wziąć udział w dyskusji? Zaloguj się!
Nie ma jeszcze komentarzy. Chcesz być pierwszy? Zaloguj się i dodaj swój komentarz!